Blog > Komentarze do wpisu
Odjazdowa sobota

Czas najwyższy chyba na małą relację z naszego rajdu - było super! :) Pogoda jak na zamówienie (a nie mówiłam!), przyjechało około 80-100 osób, w tym ok. 30 bibliotekarzy. Na starcie rozdawaliśmy koszulki i miniflagi, które dzień wcześniej kleiłyśmy z P. Większość uczestników odpowiedziała na naszą prośbę i rajd przebiegał pod barwą pomarańczy:) Udalo się zebrać sporo książek, które na mecie uwlniliśmy - nawet G. zabrał dwie, czym mnie ogromnie zdziwił (mój Mąż z książką to gatunek wymarły...;). Wyruszyliśmy o czasie, skończyliśmy także o zaplanowanej godzinie. "Niebiescy" z Masy świetnie się spisali, ośmielili trochę nas w kwestii dzwonienia, bo jakoś zapomnieliśmy wcześniej wspomnieć o tym miłym zwyczaju. Później okazało się, że od używania dzwonka mam pęcherz na kciuku :) Jechaliśmy niezbyt szybko, tak że każdy spokojnie nadążał. Jedyne, co mnie niemile zaskoczyło, to reakcja przechodniów, zwłaszcza na ulicy Piotrkowskiej. Kilkanaście osób z rajdu machało radośnie do ludzi przechadzających się deptakiem i siedzących w ogródkach, ale prawie nikt nie odmachał, mało tego - niewielu choćby się uśmiechnęło! Byłam bardzo zdziwiona, ale potem pomyślałam sobie, że chyba ludzie wstydzą się takich spontanicznych reakcji. Wielka szkoda. Odmachiwały nam tylko dzieci, nastolatki i osoby starsze - dobre i to. Podobno pojawiały się jakieś niemiłe komentarze, gdy przejeżdżaliśmy przez Rynek Manufakury, ale osobiście nic nie słyszałam. Mam nadzieję, że dla większości ludzi byliśmy sympatycznym widokiem:) Na mecie rozdaliśmy nagrody, które wzbudziły radość, dostaliśmy też niezapowiedziane trzy upominki, ufundowane przed pana dyrektora Biblioteki PŁ, czym nas bardzo mile zaskoczył - dziękujemy!

Osobiście myślę, że rajd był naszym dużym sukcesem - przyjechało wiele osób, w tym sporo nie-bibliotekarzy, a więc jest szansa na to, że większa liczba osób dowie się, jak odjazdowi sa bibliotekarze :) Poza tym było naprawdę miło spotkać się z miłośnikami książek i rowerów, popedałować sobie razem w grupie przez miasto. Mam już kilka pomysłów, co można zmienić lub dodać za rok - ale jeszcze jest na to czas :) Tymczasem zbieramy miłe komentarze, zwłaszcza na Facebooku, tam też powoli ujawniają się osoby, które robiły zdjęcia. Dzięki jednemu ze sponsorów na całej trasie stało 16 fotografów, mamy więc sporo fajnych zdjęć, które wkrótce pojawią się na stronie Odjazdowego. Ja jestem osobą kompletnie niefotogeniczną, nie lubię siebie na zdjęciach, ale za to mój rower jest całkiem-całkiem;)

 /źródło/

Więcej zdjęć - kto poszuka, ten znajdzie :)

wtorek, 11 maja 2010, madziako2
Komentarze
Gość: bibliotekareczka, gtf114.internetdsl.tpnet.pl
2010/05/11 16:21:48
Gratuluję!!! Super akcja!
statystyka