|
Blog > Komentarze do wpisu
Kura Bibliotekarka
Biorąc pod uwagę fakt, że moje panieńskie nazwisko ma sporo wspólnego z kurami, jest to wierszyk idealny dla mnie;) Andrzej Silski "Kura Bibliotekarka" W gospodarstwie pana Dżeka Jest zwierzęca biblioteka, Z której – gdy ktoś sobie życzy – Kura książki wypożyczy. Ma w kurniku, obok grządek Różnych książek długi rządek I co ważne, tu jej chwała, Wszystkie prawie przeczytała. Więc codziennie – jak w aptece Jest kolejka w bibliotece. Stoją gęsi i kurczęta, Inne także są zwierzęta. Dzisiaj pierwsza była krowa: „Pani kuro, taka sprawa, kiedyś była o tym mowa, że czerwona rośnie trawa. Warto by to sprawdzić może Czy to prawda, że na świecie Trawy w innym są kolorze, Czy to tylko ktoś tak plecie” Chwilę tylko rozmawiały, Bo pomiędzy dwa regały Stara koza z hukiem wpadła. Wszystkie książki pospadały, Jedna nawet się rozpadła I ta kolorowa bajka Stłukła cztery duże jajka Straszny był bałagan wszędzie, A wieczorem na tej grzędzie Śpiewać mają ptasie chóry.„ Dziś koncertu już nie będzie” – gdaczą głośno trzpiotki kury. Lecz zwierzęta się zebrały Sprawnie kurnik wysprzątały. Czynna znów u pana Dżeka Jest zwierzęca biblioteka. ![]() ![]() Źródło tutaj. sobota, 01 maja 2010, madziako2
|
|