Blog > Komentarze do wpisu
Z przymrużeniem oka
"W łódzkiej wytwórni filmowej był taki facet, pochodzenia żydowskiego, który się zajmował organizacją produkcji. Kiedyś, jeszcze za komuny, bezskutecznie poszukiwał krochmalu, którym się usztywniało w XIX wieku męskie koszule. Był pilnie potrzebny do filmu historycznego i, jak to często bywało w tamtych latach, nigdzie nie można go było dostać. Henio, bo tak miał na imię ów gość, przeszukał całe miasto i nic. Nagle patrzy, a ulicą Piotrkowską idzie zakonnica w pięknie wykrochmalonym kornecie. Niewiele się zastanawiając, podbiega, by spytać, skąd bierze bezcenny krochmal, i... problem, nie wie, jak się do niej należy zwracać. Chwila namysłu i mówi: Proszę księdza samiczki...".

/Manula Kalicka Tata, one i ja/
czwartek, 11 lutego 2010, madziako2
statystyka