|
Blog > Komentarze do wpisu
Biblioteka na jarmarku...?
W dniach 4-6 września odbywa się w Łodzi VI Jarmark Wojewódzki (program imprezy tutaj). Od kiedy pamiętam, stałą częścią Jarmarku jest prezentacja wystawców na ulicy Piotrkowskiej - cała "Pietryna" zastawiona jest namiocikami i drewnianymi budkami, gdzie zobaczyć i kupić można naprawdę różne rzeczy, wyroby, płody rolne, talenty. Zawsze, gdy przychodziłam na Jarmark, były tłumy ludzi. Taksobie pomyślałam, że można by ustawić i biblioteczną budkę. Dlaczego nie? To doskonała okazja, by biblioteki (zwłaszcza publiczne!) zaprezentowały siebie - mozna przygotować ulotki, reklamujące placówkę, zrobić kiermasz książek (osobiście uwielbiam uliczne kiermasze), zaprosić jakiegoś bardziej lub mniej znanego artystę (promocja, promocja!), zrobić wystawę prac, które stworzyli młodsi i starsi czytelnicy na różnych zajęciach, prowadzonych przez bibliotekę w ciągu roku, zrobić konkurs lub loterię czytelniczą z drobnymi upominkami, plakaty, wystawę co ciekawszych książek (np. o intresujących tytułach lub formacie). Jest tyle mozliwości! Wciąż zaskoczona jestem, że biblioteki publiczne nie wykorzystują swojego potencjału. Ale, żeby nie było, nie uogólniam! Znam takie, którym można pozazdrościć. Ale niestety w większości bibliotek, które znam jako czytelniczka, mało się robi. Zawsze mnie zastanawia, dlaczego jako powód podaje sie tylko i wyłącznie pieniądze - to znaczy ich brak. A gdzie chęć bibliotekarzy? Ich inwencja? Gdzie próby pozyskania sponsorów? Jakoś to wszystko ulatuje, a szkoda, taka szkoda... piątek, 04 września 2009, madziako2
|
|